Jesteśmy swoim ciałem...
Według jednego z Amerykańskich Psychiatrów jesteśmy swoim ciałem i ciała nie da się w stu procentach kontrolować przez umysł. Jeśliby się nad tym zastanowić, ta teza wydaje się sensowna.
Przecież nie jesteśmy w stanie kontrolować głodu, samego faktu, że ciało potrzebuje jeść (bo mentalnie możemy odsunąć od siebie uczucie głodu, zalać je szklanką kawy i nie czuć dalej). Nie kontrolujemy momentu, kiedy musimy oddać fizjologiczne potrzeby (i nie mam na myśli niesprawnych zwieraczy, tylko samego faktu, że mocz w końcu oddać trzeba).
Potraktowanie ciała i umysłu jako jedności, jest kluczem do zrozumienia i akceptacji siebie.
Genialny organizm?
Nasze organizmy są stworzone w genialny sposób, są w stanie wytrzymać lata bezczynności ruchowej, lata beznadziejnego jedzenia, alkoholu i innych używek, lata eksploatacji na najwyższym poziomie bez reperującego snu czy jakiejkolwiek regeneracji.
Czujesz swoje ciało?
W obecnym czasie, problem, który dostrzegam to nieczucie ciała. Nie raz przychodzą do mnie ludzie z problemem, jednak, kiedy pytam się ich, gdzie ich boli, jak boli od jak dawna – nie są w stanie mi na to odpowiedzieć. Co ciekawe, przez palpację jestem w stanie powiedzieć moim pacjentom, gdzie ich boli i jak

